wtorek, 29 stycznia 2013

Ciasteczka z orzechami pekan

IMG_5895

Chrupiące ciasteczka z orzeszkami, nieco ciężkie i nieco tłuste, na zimę w sam raz… Całkiem smaczne, aczkolwiek przyznam, że spodziewałam się czegoś  więcej po tym przepisie…  Do ich zrobienia nadają się raczej tylko orzechy pekan, które nie sprawiają kłopotów podczas wykrawania.

  • kostka masła, miękkiego (250 g)
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 duże żółtko
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 2 szklanki mąki
  • 1 i 1/4 szklanki posiekanych pekanów

Masło utrzeć mikserem na puszystą masę, stopniowo dodać cukier i dalej miksować. Następnie dodać żółtko, wanilię i syrop klonowy. Wszystko zmiksować do połączenia składników. Drewnianą łyżka wmieszać orzechy i mąkę.

Ciasto podzielić na 2 części, zawinąć w folię i schłodzić około godziny. Wyjąć z lodówki na 10 minut przed planowanym wałkowaniem. Ciasto nie może być zbyt miękkie, bo inaczej trudno będzie przenieść ciasteczka na blachę.

Kawałek ciasta położyć na pergaminie oprószonym mąką, przykryć drugim arkuszem i rozwałkować  na grubość 4 –5 mm, nastepnie wycinać małe ciasteczka (około 5cm średnicy).* Układać na blasze wyłożonej pergaminem i piec 15 minut, aż będą lekko złotawe w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 stopni C. Wystudzić na kratce.

*Jeśli ciastka nie chcą odkleić się od pergaminu, można ostrożnie podważyć je płaskim, elastycznym nożem i na nim przenieść na blachę.

IMG_5894

Przepis ze strony Moje Wypieki

wtorek, 15 stycznia 2013

Scones czyli ciastko-bułki

IMG_5129

Angielskie szybkie bułeczki bez drożdży. Moja wersja jest kompilacją kilku książkowych przepisów. Ciastko-bułkami, zostały nazwane na potrzeby prezentacji mojemu pięciolatkowi ;)  Robię je całkiem często na śniadanie lub kolację, w razie braku chleba czy bułek. Jest to pieczywo poniekąd awaryjne, jednak bardzo przez nas lubiane. Scones wychodzą mięciutkie i wilgotne w środku, zaś skórkę mają lekko kruchą, taką ciastkową. Świetnie smakują z masłem i dżemem. Polecam :)

  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 70 g zimnego masła
  • jajko
  • 130 ml mleka
  • można dodać ze 3 łyżki zarodków pszennych i o tę ilość zmniejszyć porcję mąki

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220 stopni C.

W misce mieszamy mąkę  z proszkiem i cukrem. Kroimy masło na drobne kawałki i rozcieramy palcami z mąką, aż do uzyskania sypkiej kruszonki. Następnie dajemy jajko i mleko i mieszamy szybko łyżką drewnianą, aż do połączenia składników. Ciasto (powinno być lekko klejące i niezbyt gładkie, ale dające się uformować w kulę) przekładamy na oprószony mąką blat i spłaszczamy dłonią do uzyskania placka o grubości około 1,5 cm. Wykrawamy koła o średnicy 5 cm lub kroimy na części o podobnej wielkości.

Ciastko-bułki układamy, zachowując odstępy, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 11 minut lub do lekkiego zrumienienia  na najwyższym poziomie piekarnika. Gotowe studzimy na kratce i jeszcze ciepłe kroimy na pół i zajadamy:)

IMG_5121

czwartek, 10 stycznia 2013

Ciastka z pestkami dyni i słonecznika

IMG_2784

Oto przepis na ciastka, które są “podróbką” lubianych przeze mnie niegdyś kupnych wypieków.  Kiedy jakiś czas temu znów sięgnęłam po nie, zmieniłam zdanie… Nie smakowały już tak dobrze, do tego tłuszcze utwardzone i pasteryzowane jajka w składzie... Postanowiłam stworzyć własną wersję. Ciasteczka wyszły całkiem smaczne, miękkie w środku, chrupiące po bokach.

  • 130 g miękkiego masła
  • 100 g cukru (połowę drobnego trzcinowego i połowę pudru)
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii
  • 2 żółtka
  • 100 g mąki
  • 70 g mąki razowej
  • 4 łyżki mleka w proszku
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia lub sody
  • białko  do posmarowania ciastek
  • pestki dyni i słonecznika

Masło utrzeć z cukrem i waniliowym dodatkiem na puszystą masę, dodać żółtka, i mleko w proszku i dalej miksować. Na koniec wsypać mąkę z proszkiem, wszystko wymieszać lub zmiksować do uzyskania jednolitej konsystencji.

Ciasto przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na około pół godziny lub dłużej, by trochę stężało i dało się formować.

Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na wyłożonej papierem blasze, zachowując odstępy. Każde ciastko lekko spłaszczyć dłonią, posmarować białkiem i posypać pestkami dyni lub słonecznika i lekko docisnąć.

Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni C  przez 11 minut, by uzyskać miękkie ciastka lub ze 3 -4 minuty dłużej, by były bardziej twarde i chrupiące.

czwartek, 3 stycznia 2013

Ciasto czekoladowo-bananowe z karmelem i orzechami

IMG_5647

Do zrobienia tego ciasta zmusiły mnie trzy banany dogorywające na kuchennym parapecie… Zawsze w takiej sytuacji robię muffiny i w ten sposób wykorzystuje przejrzałe, poczerniałe banany. Tym razem postanowiłam upiec ciasto. Poszperałam w internecie i znalazłam wiele różnych przepisów. Pokombinowałam z proporcjami i dołożyłam karmelową polewę oraz orzeszki pekan. Efekt wyszedł fantastyczny!

Ciasto jest mocno czekoladowe z bananowym akcentem. Konsystencję ma treściwą, lecz jest mięciutkie i wilgotne. Do tego karmelowy sos na wierzchu i pyszne orzechy pekan, choć pewnie włoskie lub laskowe też by były ok. Pycha! Jeśli ktoś nie ma czasu lub ochoty, by samodzielnie przygotować sos karmelowy, może użyć gotowej masy korówkowej z puszki. Efekt będzie podobny.

  • 100 g czekolady deserowej
  • 130 g miękkiego masła
  • 130 g cukru
  • 3 jajka
  • 170g mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 banany w brązowe plamki

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej.  Masło z cukrem utrzeć mikserem aż zrobi się białe i puszyste. Ciągle miksując, wbijać po jednym jajku. Dodać stopioną czekoladę i rozgniecione widelcem banany. Następnie wsypać mąkę, proszek i kakao. Wszystko porządnie wymieszać lub zmiksować do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto przełożyć do formy keksowej wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Piec 30 minut w temperaturze 190 stopni C. Następnie przykryć luźno folia aluminiową i piec kolejnych 30 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem, czy jest upieczone. Jeśli jest gotowe, wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.

Masa karmelowa:

  • 50 g masła
  • 1/3 ( 80 ml) szklanki cukru demerara
  • 1/4 (60 ml) szklanki wody
  • 1 szklanka mleka w proszku
  • 125 g serka mascarpone
  • 50 - 100 g orzechów pekan lub innych

W rondelku z grubym dnem roztopić masło, dodać cukier i mieszać aż do rozpuszczenia i zrumienienia cukru. Ostrożnie wlać wodę - może  pryskać! Zamieszać i gotować chwilkę do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie karmel lekko ostudzić,  powoli wsypać mleko w proszku i zmiksować. Do masy toffie dodać serek mascarpone i znów zmiksować.

Orzeszki posiekać i zrumienić lekko na suchej patelni. Wystudzoną masą karmelową posmarować wierzch placka i posypać orzeszkami.

IMG_5629

sobota, 22 grudnia 2012

Ozdobne pierniczki lukrowane

IMG_2493
IMG_2503
IMG_2496To moje zeszłoroczne pierniczki… Niemało się przy nich napracowałam…
W smaku, jak to pierniczki… korzenne, nie żałowałam przypraw, by ładnie później pachniały. Raczej do chrupania, bo wychodzą twarde.
Przepis znaleziony na Moich Wypiekach. Cytuję:
  • 55 dag mąki pszennej(+ więcej do podsypywania)
  • 30 dag miodu (z miodem sztucznym pierniczki szybciej będą miękkie, niż z prawdziwym)
  • 10 dag cukru pudru
  • 12 dag masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • przyprawa do piernika - około 60 g (można dać mniej)
  • kakao (opcjonalnie, tym razem dałam 2 łyżeczki)
Miód podgrzać (wg autorki przepisu) i wymieszać z pozostałymi składnikami, wyrobić, aż ciasto będzie jednolite w przekroju (ja miodu nie podgrzewałam, rozpuściłam za to masło = świetnie się wałkowało). Wałkować podsypując mąką (ja na grubość około 2-3 mm, ale można grubsze - grubsze są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki.
Jeśli chcemy pierniczki z otworkiem do przewlekania, otworek robimy przed pieczeniem (słomką, lub lepszy - pomysł - wykałaczką, kręcąc nią).
Piec około 8 - 10 minut (piekłam 7 minut) w temperaturze 180ºC.
Lukrujemy lub polewamy czekoladą po upieczeniu.
Pierniczki po upieczeniu są twarde, później zmiękną (należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku). Bardzo długo i dobrze się przechowują (nawet kilka miesięcy). Można upiec je kilka tygodni przed świętami, lukrowanie zostawiając na później.
Lukier:
  • białko
  • cukier puder
  • łyżeczka soku z cytryny
  • ewentualnie parę krople aromatu
  • odrobina barwnika spożywczego w żelu
Białko ucieramy łyżką lub okrągłym wałkiem (takim do ucierania w makutrze nie do wałkowania) ze sporą ilością cukru pudru, można zacząć od szklanki. Lukier ma mieć lejącą konsystencję, tak by dało się nią rysować wzorki i biały kolor. Na koniec można dodać aromat lub barwnik, ale ten ostatni ostrożnie, bo rozcieńcza konsystencję lukru. Dekorować przy użyciu strzykawki, rożka papierowego, itp..
IMG_2500
IMG_2499
IMG_2501
A tu arcydzieła mojego synka:)IMG_2491

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Pasta z pieczarek i fasoli

IMG_5605
Olga Smile ma mnóstwo interesujących wegetariańskich past do pieczywa. Lubię takie różne smarowidła na kanapce zamiast tradycyjnej szynki.
Ta pasta jest pyszna! Dominuje w niej smak pieczarek z cebulką, jak w zapiekance, zaś fasola jest tylko tłem. Do tego świeża bagietka lub żytni chleb i niczego więcej nie trzeba! :)
Zrobiłam ją z mniejszej ilości fasoli i użyłam tej z puszki.
  • puszka białej fasoli
  • 200 g pieczarek
  • duża cebula lub 2 mniejsze
  • cytryna
  • sól, pieprz
  • łyżeczka świeżego tymianku lub szczypta suszonego
  • masło do smażenia
Oczyszczone pieczarki ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę siekamy w drobną kosteczkę. Wszystko smażymy na porządnej ilości masła (myślę, że solidna łyżka co najmniej:) lub ewentualnie oleju. Solimy, pieprzymy i dusimy pod przykryciem, aż cebula zmięknie, potem trzymamy na ogniu do zrumienienia pieczarek.
Fasolę osączamy z zalewy, rozgniatamy widelcem i łączymy z pieczarkami. Doprawiamy tymiankiem i niewielką ilością soku z cytryny.
IMG_5610

sobota, 15 grudnia 2012

Muffiny z gruszkami i imbirem

IMG_5523Nie sądziłam, że te muffiny będą takie smaczne! Nie przepadam za imbirem w wypiekach, zwłaszcza myśl o kandyzowanym wywołuje u mnie dreszcze… Co innego w wersji na słono… Świeży imbir podsmażony z czosnkiem i cebulką to wstęp do pysznych dań, a ten cudowny aromat unoszący się w kuchni… Mmmm….

Wracając jednak do tematu. Mufinny są lekkie i mięciutkie. Z wierzchu mają chrupiącą skórkę zaś środek wilgotny i puszysty. Delikatny aromat imbiru i cynamonu wspaniale współgra z gruszką. Robiłam je również w wersji z jabłkami, ale z gruszką są smaczniejsze.

Przepis znaleziony u Dorotuś.

  • 250 g mąki
  • 100-110 g cukru
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 ml śmietany lub jogurtu naturalnego
  • 125 ml oleju
  • łyżka miodu
  • łyżeczka imbiru w proszku
  • 1/2 – 3/4 łyżeczki cynamonu
  • 300 g gruszek
  • kilka łyżeczek cukru trzcinowego do posypania na wierzch

W misce trzepaczką lub łyżką mieszam jajka z olejem, śmietaną, miodem i cukrem. Następnie wsypuję mąkę, przyprawy i proszek do pieczenia. Całość szybko mieszam do połączenia składników. Na koniec łączę ciasto z  obranymi i pokrojonymi w kostkę gruszkami.

Formę na muffiny wykładam papilotkami i napełniam je ciastem. Wierzch każdej babeczki posypuję cukrem trzcinowym.

Piekę w temperaturze 200 stopni C przez 20-25 minut.