poniedziałek, 25 lipca 2011

Tarta z morelami i kremem z ricotty i mascarpone

IMG_1673
Pyszna, letnia tarta z bardzo kremowym nadzieniem. Morele przełamują tu słodki, śmietankowy smak. Jednak szczerze powiedziawszy, krem jest tak pyszny, że wersja tartaletek (zostało mi ciasto, więc powstały mini tarty) bez owoców smakowała wszystkim najbardziej. Polecam!
Inspirację do powstania tarty znalazłam w Kuchni włoskiej z cyklu “Rzeczpospolitej”
ciasto:
  • 250 g mąki
  • 100 g cukru pudru
  • 125 g miękkiego masła
  • 2 żółtka
krem:
  • 375 g  ricotty
  • 250 g mascarpone
  • 2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • łyżka cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • około 500 - 700 g moreli
Masło utrzeć z cukrem pudrem przy pomocy miksera. do puszystej masy dodać żółtka i dalej ucierać. Na koniec wmiksować mąkę. Ręką zagnieść szybko ciasto i uformować z niego kulę. Owinąć folia spożywczą i wstawić do lodówki na około pół godziny.
Morele umyć, osuszyć, usunąć pestki i pokroić na ćwiartki.
Formę do tarty o średnicy 28 cm natłuścić masłem. ciasto wyjąc z lodówki i rozwałkować między dwoma kawałkami papieru do pieczenia na grubość około 5 mm. Ostrożnie przełożyć płat ciasta do formy. Ponakłuwać widelcem i piec w piekarniku do zrumienienia, czyli przez około 15-18 minut w temperaturze 180 stopni C. Jeśli zostanie ciasto, wylepić nim mniejsze foremki.
W misce utrzeć mascarpone z ricottą i cukrem. Gdy krem będzie miał jednolitą konsystencję, dodać jajka i jeszcze raz zmiksować.
Masę wylać na upieczony spód, na wierzchu ułożyć ćwiartki moreli i wstawić do piekarnika na około pół godziny. Można przykryć papierem do pieczenia, żeby się zbytnio nie zrumieniło.
IMG_1712

5 komentarzy:

Edyta pisze...

Wygląda wspaniale! Już wiem co będzie u nas na deser w najbliższy weekend. A więc, byle do piątku!

Violiśka pisze...

Mam nadzieję,że wyjdzie i będzie smakowało :)

Hannah pisze...

Viola obłęd!!!

Anonimowy pisze...

Właśnie zrobiłam to ciasto i jest teraz w piekarniku! Już nie mogę się doczekać :)

Violiśka pisze...

I jak udało się? Mam nadzieję...:)