niedziela, 18 maja 2014

Zapiekanki z pieczarkami i boczniakami

DSC_1146

Hmm… czy jest ktoś, kto nie lubi zapiekanek? Oczywiście mam na myśli ciepłą kanapkę z pieczarkami, żółtym serem i keczupem. Taki tradycyjny polski fast food :)

Nie jest to najzdrowszy, ani lekko strawny posiłek… dużo tłuszczu, smażone grzyby i cebula, do tego stopiony żółty ser…  Ale od czasu do czasu przyrządzam takie zapieksy w domu. Lubię wersję z dodatkiem boczniaków, które w smaku przypominają nieco młode pieczarki, aczkolwiek są trochę słodsze, a do tego to dość zdrowe grzyby. Do tego obowiązkowo posypka z zielonego szczypiorku, a w wersji rozpasanej - ze smażonej cebulki…

  • 250 g boczniaków
  • 250 -300 g pieczarek
  • 2 średniej wielkości cebule
  • masło
  • sól, pieprz
  • około 500 g sera żółtego (gouda, ementaler itp.)
  • 1-2 bagietki w zależności od wielkości lub podłużne owalne bułki
  • szczypiorek
  • keczup
  • opcjonalnie: majonez, smażona suszona cebulka, słodka papryka, sól, pieprz

Oczyszczone grzyby rozdrabniamy w blenderze lub ścieramy na tarce o grubych oczkach lub drobno kroimy. Cebulę siekamy w kosteczkę. Na dużej patelni lub w rondlu topimy około 2 łyżek masła, ewentualnie oleju, wrzucamy cebulkę i smażymy chwilę, by się zeszkliła, ale nie przyrumieniła. Wrzucamy grzyby i smażymy na średnim ogniu, co chwilę mieszając. Całość będzie gotowa, gdy cebula będzie miękka, odparuje większość płynu i grzyby zaczną się lekko rumienić. Doprawiamy solą i pieprzem.

Ser ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Bułki kroimy w poprzek na pół i na krótsze kawałki. Smarujemy masłem, na to farszem pieczarkowym i posypujemy grubą warstwą sera. Układamy na formie do bagietek lub na blaszce. Można też na kartce w piekarniku położyć papier do pieczenia i na to zapiekani. Pieczemy około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na środkowym poziomie lub niższym. Ser ma się stopić, ale nie może się zrumienić czy wysuszyć.

Gotowe zapiekanki serwujemy z keczupem i posiekanym szczypiorkiem oraz ulubionymi dodatkami.

2 komentarze:

Maria Popinska pisze...

o ja, zjadlabym:D

Hannah pisze...

pycha:-)))